dno-przy-lowieniu-karpia

W celu zlokalizowania żerowisk karpi zaleca się zbadać dno. Za pomocą jakich narzędzi sprawdzamy, czy znajdują się one w określonym miejscu zbiornika wodnego? Aby to ustalić, możemy skorzystać z jednego z kilku narzędzi: echosondy, stukadełka albo markera. Dwoma pierwszymi posługujemy się wówczas, gdy poruszamy się po zbiorniku wodnym na pontonie albo łodzi, natomiast tego trzeciego używamy, pozostając cały czas na brzegu.

Echosonda i stukadełko

Echosonda dostarcza nam bardzo dokładnych i rzetelnych danych o ukształtowaniu powierzchni dna oraz głębokości zbiornika. Producenci oferują bardzo wyspecjealizowane modele posiadające różne przydatne opcje. Innym elementem, którym możemy się posłużyć, jest tzw. stukadełko. Informuje ono nas chociażby o stopniu twardości czy miękkości dna. Takie narzędzie możemy wykonać samodzielnie – po prostu łączymy sznurek z minimum pięćdziesięciogramowym ciężarkiem.

Marker przy badaniu dnia akwenu z brzegu

Jeżeli nie zamierzamy wypływać pontonem czy łodzią na wodę albo jeżeli na danym zbiorniku jest to po prostu zakazane, echosonda nam się nie przyda. Wówczas użyć będziemy musieli markera. Każdy, kto chce osiągnąć sukces podczas połowu karpi, powinien posiadać go na brzegu ze sobą. Ma on formę dobrze widocznego spławika, którego przymocowujemy u końca żyłki.
Aby skorzystać z markera, potrzebujemy wędki karpiowej albo teleskopowej gruntówki. Pozwolą nam one oszacować to, z jakim dnem mamy do czynienia w zasięgu ich rzutu. Zadbajmy o to, aby posiadać wędzisko, za pomocą którego wyrzucimy daleko nawet duży ciężarek.

Żyłka nie może być rozciągliwa. Najlepiej zastosować tonącą plecionkę. Do niej przytwierdzamy przypon strzałowy oraz krętlik z kółkiem, a finalnie także ciężarek. Na końcu żyłki umieszczamy marker. Ten ostatni powinniśmy widzieć z dużej odległości. Dobrym rozwiązaniem będzie więc posłużenie się wyraziście czerwonym markerem.

W momencie, gdy marker z ciężarkiem znajdą się na dnie, równomiernie (co np. 50 cm) wydobywamy żyłkę, co pozwoli nam zmierzyć głębokość zbiornika. Aby się nie pomylić, możemy zmierzyć odcinek dzielący szpulę kołowrotka i pierwszą przelotkę. Ta odległość będzie stanowić dla nas miarę. Warto wiedzieć, że gdy czujemy duży opór po zarzuceniu, to znaczy, że dno jest twarde, natomiast gdy nie mamy takiego wrażenia – prawdopodobnie trafiliśmy na muł.