Sample Image




tych robotników jest jednakie, bo to będzie znowu rozglądaniem się po uliczkach Schöneberg-Berlina i przepisywaniem politycznych recept... na niewidzialnego.
I nie komenderuj pan: "W imieniu międzynarodowej socjalnej demokracji — naprzód" dopóki ta Socjalna Demokracja nic zdobędzie się na coś więcej, niż "uniwersalne pigułki", i nie
postara się o innych apostołów, a nie takich, którzy wołają: "Precz z Polską", na co przecież ojczyzna Pańska mimo protestów Pana i Pańskich 84 kolegów, rok rocznie uchwala
gadzinowe fundusze. A jednak, pomimo tego gadzinowego grzechu, Pan kochasz ojczyznę swoją, kochasz mowę niemiecką i czcisz jej kulturalny dorobek. Więc czem jest Pański kosmopolityzm?
Jeśli Anglja spadnie ze swymi pancernikami na Niemcy, wtargnie do Berlina, usiedzisz Pan spokojnie w Schöneberg-Berlinie?
Chyba Pan powiesz, że kosmopolityzm oznacza, aby nikt Panu nie zabierał Schöneberg-Berlina i nikt Panu berlińskiego parlamentu nie przenosił do Londynu i nikt Panu nie radził jednej
wspólnej republiki ludowej dla 2250 ludów świata z centralną siedzibą na Saharze i urzędowym językiem arabskim, póki przynajmniej te 2250 ludów nie wyuczy się albo Volapücku,
albo Esperanta...
Pozwól tedy, zacny Panie, że i my też.
Andrzej Niemojewski.
Zakopane, w Galicji, d. 12 maja 1905 r.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94