Sample Image





— Więc rozmowa po rosyjsku kosztuje
o 100% drożej? No, przypuśćmy. Ale panowie żądacie służby wojskowej w kraju. "My" tu musimy mieć swoje wojsko.
— To niby kupiec rosyjski bez bagnetu
i nahajki nie może handlować? Przekonaliśmy się na Porcie Artura, jak skuteczną obronę dla kupca rosyjskiego stanowi nahajka i bagnet.
— Więc panowie sądzą, że jest wyjście inne z tego labiryntu?
— Niech kupcy rosyjscy zamienią się z najeźdźców w gości a będziemy ich w Warszawie tak przyjmowali, jak w Krakowie przyjmują czeskich Sokołów, panie Wsewołodzie!
— Mnie mówili panowie z ugody, że tu bardzo czerwono...
— Tak, tapety całkiem czerwone, cały pokoik czerwony...
Ale jeżeli chodzi o myśli, to tutaj ludzie tak rozumują, jak w Anglji, jak we Francji, jak w Ameryce, jak na całym świecie.
A w białej Ugodzie właśnie tak rozumują, jak się nie rozumuje w Anglji, we Francji i w Ameryce, jak się już nie rozumuje na całym świecie.
Ugoda przysięga się panu i rządowi, że Warszawa zachowa się "poprawnie".
A my panu powiadamy, że za trzy tygodnie będą tu padały bomby, że nastanie powszechna zmowa przeciwko rządowi, że staną wszystkie zakłady naukowe, stanie cała oświata, telefony,
koleje, gaz, tramwaje... nawet Ugoda stanie i nie będzie mogła ruszyć kroku dalej...
— Nu, nu, nu... ale już w pół do ósmej a ta Ugoda czeka mnie właśnie z kolacją...
— Smacznego, panie... Precliczek... przepraszam... panie Swatkowsky...
Niechaj nikt nie posądza Czerwonego Pokoiku o dar proroczy.
To nie sztuka przepowiadać, gdy się "widzi" nagromadzone prochy i zbliżającą się do nich... zapałkę.
Powiedz pan przynajmniej "lont" — krzyczą styliści.
— Nie, zapałkę, raczej — zapałki.
Tu trzeba było tylko — zapałek, a nie jakichś tam lontów.
Plehwe to rozumiał. Dlatego był zaciekłym wrogiem wszystkich ludzkich zapałek.
Wysyłał je do Archangielska, na Jakuty, na Krym.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 Nastepna>>