Sample Image




Pod pozorem, że została wprowadzona w zasadzkę, że dzień wiecu był rocznicą powieszenia członków starego proletarjatu, oświadczyła w chwili ostatniej, że na wiec nie
przybędzie.
A ponieważ w całem mieście było wiadome, że w sobotę przed południem będzie wiecowała politechnika i uniwersytet, przeto każdego napotkanego na ulicy Bratniaka robotnicy
odprowadzali słowem: "świnia... świnia..."
Spójnia jednak zebrała się w komplecie. Było ich czterystu.
Najpierw udali się do sali profesorów.
Bardzo uprzejmie oświadczyli im, że zamykają rosyjski uniwersytet w Warszawie; niechaj tedy profesorowie rozejdą się do domów a wykładów nie rozpoczynają.
Profesorowie przyjęli to dość naturalnie, pożegnali się, poszli.
Następnie Spójniacy udali się do sali inspekcji. Tu trzeba było działać bardziej stanowczo.
Inspekcja prosiła się tylko na chwilkę do... telefonu. Wiedziano doskonale, co to ma znaczyć. Więc aparaty zniszczono.
Wtedy inspekcja stała się ogromnie pokorną.
Inspekcja — to uniwersytecka policja.
W ukłonach, dygach ustawicznych zabrała się i poszła.
Potem pożegnano pedelów.
A wreszcie udano się do gabinetu rektora Ziłowa, znienawidzonego człowieka, ohydnego biurokraty, herszta żandarmskiego, którego nauka nic nie obchodziła, ale szpiegostwo, ale sprawy
policyjne...
Tu rzeczywiście młodzież nie bawiła się już w żadną delikatność. Gabinet zrujnowano, portret cara zniszczono.
I dopiero na gruzach pięknej "naukowej" instytucji odbyto wiec.
Narady szły żwawo, zgodnie, bo zgromadzili się właściwie ludzie jednej myśli.
Tymczasem gmach otoczyło wojsko.
Oficerowie próbowali wejść do sali wiecowej. Wyrzucono ich.
Około północy zjawił się oberpolicmajster Nolken i wszedł z młodzieżą w układy.
Jeżeli wiecownicy rozejdą się natychmiast, nie będzie wszczynał sprawy, niech uniwersytet sam z nimi się załatwia; jeżeli zaś wiecownicy zechcą pobyt swój w gmachu
uniwersyteckim przedłużyć, to zaaresztuje wszystkich i przewiezie do cytadeli.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 Nastepna>>