Sample Image




Stanęły rzeczywiście wszystkie fabryki, tramwaje, dorożki, część biur, młodzież porzuciła szkoły, pensje, uniwersytet, politechnikę, wszystkie, jakie były, zakłady naukowe;
zamknięto sklepy, kawiarnie, cukiernie, zbuntowali się posłańcy uliczni, nawet stróże kamienic; z placówek uszła przerażona policja, wystąpiło wojsko, wieczorem rozległy się
strzały, brzęk tłuczonego szkła latarń i wreszcie Warszawa pogrążyła się w milczeniu i ciemności.
Ach, to milczenie i te ciemności ulic wielkiej stolicy...
* * *
Zorganizowanie powszechnej zmowy robotniczej było dziełem Polskiej Partji Socjalistycznej.
Pertraktowano z "Bundem" a przez "Bund" z "Socjalną Demokracją.
" Aby przekonać te stronnictwa, rozdzielono nawet odezwę na dwie proklamacje, ekonomiczną i polityczną, co było błędem, bo jedna dochodząc do rąk jednych, druga do drugich,
wywołała pewne nieporozumienie. Ale intencja była dobra.
"Bund" chciał zmowy dopiero po...
wypłacie, "Socjalna Demokracja" coś za dwa tygodnie; ale "najlepsze chęci" tych panów rozbiły się o...
żywioł rozhukanej psychologji mas, które nie oglądając się na żadne "wypłaty", na żadne "dwa tygodnie", ruszyły jak fala, jak wezbrana rzeka...
Ruch wogóle rozlał się poza ramy wszelkiej partji, poza brzegi jakiejkolwiek organizacji, poza wpływy choćby genjalnych jednostek.
Jedna idea, ogarniająca masy, idea "precz z rządem a rząd własny" — oto, co kierowało tłumami — i o to tylko chodziło.
Natychmiast zaczęły działać komitety strajkowe, z których pierwszy powstał także na Wiecach.
Wzięły w nich udział osobistości, które przed pół rokiem przysięgałyby, że czegoś podobnego nigdy nie popełnią...
A jednak popełniły.
Psychologja ludzi zaczęła się gwałtownie zmieniać.
Bo też i działy się rzeczy nadzwyczajne.
* * *
Na ulicy Nowy Świat tłumy. Przeciąga wojsko.
0 ścianę domu stoi oparty jakiś wynędzniały robotnik.
— Chodź pan na obiad — proponuje mu pewien inteligent.
Poszli.
Stół nakryty. Podają zupę.
Robociarz pojadł trochę, odkłada łyżkę i patrzy posępnie przed siebie.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 Nastepna>>