Obrazy z życia i podróży





Ludność teatrowi Wileńskiemu wierna, nie mogła go w pomyślnym stanie utrzymać; powiększyć tej ludności nie było w mocy aktorów.
Na chwilę nowość napędzała widzów, którzy nazajutrz rozpierzchali się.
Na dobry, ciągły teatr, Wilno było za-
małem, nic potrzeba tu nikogo obwiniać prócz losu; drugie tyle ludności a wszystko byłoby dobrze.
Ale, powiedzą mi, czemuż publiczność biegła w tak znacznej liczbie poklaskiwać nowym lepszym sztukom?
Odpowiem, że na te same sztuki kilkakroć z rzędu odegrane, w końcu pójśćby nie było komu.
— Wprawdzie pamiętamy czasy kiedy skład zwyczajny repertuaru wileńskiego, nie bardzo mógł zachęcać publiczność i nieco tu także winy dyrekcij przypisać było można.
Cóż bowiem grano zwyczajnie? Sztuki od dawna znajome, sto razy słyszane, na które talent niepospolity P. Skibińskiego komika, P. I.
Górskiej, Kazyńskiego wreście, nie zawsze już mógł zwabić.
Wieleżeśmy to razy słyszeli nieśmiertelnego Axura, Damę Białą, Operę włoską w podróży, dramata Kozebue'go i owe komedje, tragedje tłumaczone niewiedzieć z czego i
niewiedzieć po jakiemu?
Musiało się to nareście przejeść publiczności.
— Na nową operetkę, melodramat, z muzyką P, Wiktora Każyńskiego na świeżo wyuczony Wodewil, przybiegała publiczność cie-
kawa, raz i drugi.
Pomimo że się trzymał słabo, teatr jednak nie upadał, a czasami nawet bywały wieczory tryumfalne, w które się ledwie do kassy i do krzeseł docisnąć było można.
Wielka szkoda, ze tak rzadko grywano Fredra, którego zresztą i na Warszawskim teatrze nie lubią czy niepojmują.
Jednego dnia, a miało się ku wieczorowi, siedziałem w moim pokoiku sam jeden schylony nad fortepianem. Mieszkałem wówczas na wysokościach, w domu Orłowskiej naprzeciw S.
Jana, gdzie zbyt nawet obszerny salon z maleńkim pokoikiem zajmowałem.
Było to istne akademickie mieszkanie, któreby nie do jednej powieści Hoffman'a przydać się mogło.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 Nastepna>>