Sample Image




Ale że bezpośrednio po tych obwieszczeniach z ambon i po tych pogróżkach nastąpiło zrewidowanie mojego mieszkania i zadecydowanie przez władzę, że powinienem wyjechać za
granicę, że całe Wilno i prawdopodobnie w tej chwili już cała inteligencja polska jest uderzona tą zbieżnością zdarzeń, to także jest faktem, który więcej zaszkodził opinii
kleru wileńskiego, niż wszystkie ataki ateistów i wszystkie krytyki bezwyznaniowców.
Ojczyzna nasza ku wolności dążąca widzi w was, księża wileńscy, ludzi kłaniających się carowi, a te ukłony są tem wstrętniejsze, że rząd was samych gnębił.
Kto zaś sięgnie do ewangelji, kto zna czyste i piękne słowa Tego, który wolał iść na Golgotę, niż na śniadanie do Pretorji, na śmierć, niż nazwisko swe umieścić na
rzymskich godłach, ten widzi w duchowieństwie wileńskiem straszliwą parodję tego wszystkiego, co bądź nieszczęśliwej i cierpiącej ludzkości przez dwa tysiące lat przyświecało
jako ideał.
Nie kończę listu mego banalnemi i rutynicznemi wynurzeniami szacunku i poważania, ale życzeniem, by Ksiądz zechciał być istotnym naśladowcą Chrystusa i jeżeli słowa o honorze
były szczere, rozprawiwszy się ze swojem sumieniem, wstąpił na drogę, którą niestety w Wilnie chodzą tylko ludzie na duchowieństwo Wasze patrzący bardzo krytycznem okiem".
* * *
W dwie godziny po napisaniu tego listu zjawiły się u prelegenta dwie czarne rewerendy.
Prelegent obstupuit.
— Panie, my nie wszyscy tacy... Nie, oto dowody...
Panie, oto kolega był aresztowany za działalność między ludem...
— Więc list był niesprawiedliwy?
— Nie, dobrze się stało, list był potrzebny; ale wiedz, oto my tu inni...
— Dziękuję, dajcie ręce...
— Tylko z ewangelicznego punktu widzenia nie możemy się zgodzić na jedno... Bomby! Panie, nie zabijaj...
Prelegent uderzył pięścią w stół i krzyknął:
— To nie żadne, zabijaj. To to samo, co wystrzelać wściekłych psów, kąsających ludzi...
I stała się rzecz nie oczekiwana.
Twarze obu księży rozgorzały, w oczach pojawił się jakiś błysk, zacisnęli ręce, aż zatrzeszczało.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 Nastepna>>