Sample Image




Kiedy runęło rusztowanie w czasie budowy politechniki warszawskiej i kilkunastu robotników ciężko poraniło, rzekł pewien sędziwy patrjota do swej sąsiadki w mleczarni
Nadświdrzańskiej: "Prawda, pani, nic nie szkodzi, że tę hołotę trochę potłukło!"
W kwadrans potem wóz przejechał jakieś dziecię tej "hołoty".
Starzec drgnął, zerwał się, biegł ratować. Bo to widział a tamtego nie widział. Ludzie są lepsi, niż ich doktryny...
Ale historja musiała dać lekcję tym panom zapatrzonym w doktrynę. I dała.
Bo oto przyszedł do Polski kosmopolityczny socjalizm, stanął jak Mefistofeles za robotnikiem u huczącego warsztatu i począł mu w ucho szeptać:
— Powiadają ci, że nie umiesz
czytać. A ja ci mówię, że czytać umiesz. Patrz na wynędzniałe twarzyczki twych dziecin, na tę bladość siną, na te wypełzłe oczęta. Wyczytasz słowo: Nędza.
Policz teraz trumny i trumienki. Ile miałeś dzieci, a ile masz? Widzisz, umiesz także rachować.
Obróć oczy na twoją żonę, wiecznie niedomagającą, nigdy nie wypoczętą, przedwcześnie zawiędłą... Łzy ci z oczu padły na jej twarz? Widzisz, umiesz także pisać.
Ty wiele rzeczy umiesz, tylko nie wiesz, że umiesz...
A równocześnie jakiś zwarjowany Nietzsche układał gdzieś w Wogezach aforyzm: "Człowieku, dotąd duch twój jest jeszcze mgławicą, z miljonem gwiazd ukrytych przed twoją
źrenicą"...
"Jak się to jedno z drugiem łączy" śpiewają chochliki w Fauście Goethego...
I nagle odzywa się przeraźliwy ryk syreny fabrycznej.
Ludzka rzeka mieni się gwiazdami roziskrzonych oczu. Zmowa, zmowa, pierwsza zmowa w Polsce!
Tłumy rosną, furka czerwony sztandar.
"Precz z tyranami, precz z zdziercami, niech ginie stary, podły świat!
" Głuchną fabryki, leniwie owisły pasy transmisji i rozlega się burza śpiewu: "My nowe życie stworzym sami, my nowy zaprowadzim ład!
"
Lud polski rusza przed biura spanoszonych niemieckich fabrykantów. Nagle rozlega się przeraźliwy gwizd, stepowe "hu-ha!
" Spada kozacka zawierucha, spada grad nahajek, spada deszcz ołowiu.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 Nastepna>>